Wygląda na to, że szykuje się mała seria ze znaleziskami zalegającymi gdzieś po cichu na dysku. Jeszcze zanim zaczęłam prowadzić blog, starałam się dokumentować wszystkie moje zdobienia na paznokciach, bez względu na to czy były mniej czy bardziej udane. Uważam, że takie katalogowanie jest świetnym sposobem umożliwiającym śledzenie jak nasze umiejętności w tej dziedzinie się zmieniają. A dla mnie jest również sympatycznym, ciekawym i sentymentalnym zbiorem zdjęć, które lubię od czasu do czasu aktualizować i przeglądać :)
Colour Alike nr 452 Szara Migotka
Lakier większości dobrze znany. Bardzo niepozorny szaraczek, ale do czasu... Kiedy znajdzie się w zasięgu światła już nie jest taki zwyczajny. Efekt holograficzny nie jest bardzo intensywny, ale widoczny.
Do całkowitego krycia wystarczą dwie grubsze warstwy. Schnie standardowo i jest trwały.
Bardzo go lubię właśnie pod stempelki albo samego, gdy ma być elegancko ale nie nudno.
A Wam jak się podoba?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konad. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 28 lutego 2012
czwartek, 23 lutego 2012
Podrasowany Love Las
Postanowiłam nieco udoskonalić mojego Love Lasa ;p Nie wyszło mi to perfekcyjnie ale cóż. Efekt całkiem mi się podoba i przywodzi na myśl jakieś irlandzkie motywy z tą charakterystyczna zielenią i srebrem.
czwartek, 15 grudnia 2011
Pada śnieg?
Jeszcze nie padał. A nawet jeżeli to znikł natychmiastowo. Dlatego na razie radzę sobie z tym inaczej. :)
Znalazłam moje zeszłoroczne, grudniowe zabawy z Konadem i świąteczną płytką m59. Uwielbiam śnieżynki z tej płytki. Są fantastyczne i jak zaraz zobaczycie wielokrotnie z nich korzystałam.
To zestawienie najbardziej mi się podoba. Srebrne śnieżynki na czarnym, kremowym lakierze Sally Hansen Salon nr 4133-03 Black Patent Leather
Białe śnieżynki na niebieskim bazowym lakierze z drobinkami Essence colour&go nr 38 Choose me!
Białe śnieżynki na intensywnym niebieskim lakierze z drobinkami, wygląda trochę jak z metalicznym wykończeniem. Lakier bazowy to Golden Rose z serii Classics nr 140
Znalazłam moje zeszłoroczne, grudniowe zabawy z Konadem i świąteczną płytką m59. Uwielbiam śnieżynki z tej płytki. Są fantastyczne i jak zaraz zobaczycie wielokrotnie z nich korzystałam.
To zestawienie najbardziej mi się podoba. Srebrne śnieżynki na czarnym, kremowym lakierze Sally Hansen Salon nr 4133-03 Black Patent Leather
Białe śnieżynki na niebieskim bazowym lakierze z drobinkami Essence colour&go nr 38 Choose me!
Białe śnieżynki na intensywnym niebieskim lakierze z drobinkami, wygląda trochę jak z metalicznym wykończeniem. Lakier bazowy to Golden Rose z serii Classics nr 140
czwartek, 3 listopada 2011
Burak
Golden Rose with protein nr 312
Przepiękny buraczkowy lakier z domieszką czerwonego, drobnego brokatu widocznego nie tylko w buteleczce ale i na paznokciach.
W sumie można powiedzieć, że nie jest to nic nadzwyczajnego, ale mi ten kolor wyjątkowo się podoba.
I kolejny raz w przypadku lakierów z tej serii same zalety i jedna wada:
Zalety:
- cena: ok. 4zł
- objętość: 12,5ml
- piękne i różnorodne kolory
- wygodna aplikacja (zarówno pędzelek i gęstość lakieru bez zarzutu)
- dobre krycie przy 2 warstwach
- jeden z najtrwalszych lakierów na moich paznokciach (a to jest wyczyn!)
Wady:
- czas wysychania
Miałam chwilę czasu tak wiec trochę natworzyłam:
wzorki wykonane złotym lakierem, metodą stepmelkową i zawijasek na środkowym palcu wykonany złotym bulionem.
Wyjątkowo do gustu przypadły mi klonowe listki.
A na końcu w ramach ciekawostki, zdjęcia archiwalne tego lakieru. Z czasów kiedy już się interesowałam i zajmowałam kosmetykami w wolnych chwilach, ale jeszcze nie posiadałam bloga. Czyli dawno temu i nie prawda ; p
Jak widzę te kwadratowe paznokcie to mi słabo ... ^^"
Przepiękny buraczkowy lakier z domieszką czerwonego, drobnego brokatu widocznego nie tylko w buteleczce ale i na paznokciach.
W sumie można powiedzieć, że nie jest to nic nadzwyczajnego, ale mi ten kolor wyjątkowo się podoba.
I kolejny raz w przypadku lakierów z tej serii same zalety i jedna wada:
Zalety:
- cena: ok. 4zł
- objętość: 12,5ml
- piękne i różnorodne kolory
- wygodna aplikacja (zarówno pędzelek i gęstość lakieru bez zarzutu)
- dobre krycie przy 2 warstwach
- jeden z najtrwalszych lakierów na moich paznokciach (a to jest wyczyn!)
Wady:
- czas wysychania
Miałam chwilę czasu tak wiec trochę natworzyłam:
wzorki wykonane złotym lakierem, metodą stepmelkową i zawijasek na środkowym palcu wykonany złotym bulionem.
Wyjątkowo do gustu przypadły mi klonowe listki.
A na końcu w ramach ciekawostki, zdjęcia archiwalne tego lakieru. Z czasów kiedy już się interesowałam i zajmowałam kosmetykami w wolnych chwilach, ale jeszcze nie posiadałam bloga. Czyli dawno temu i nie prawda ; p
Jak widzę te kwadratowe paznokcie to mi słabo ... ^^"
czwartek, 8 września 2011
Chaberek
Dłuższa nieobecność spowodowana zawirowaniami na uczelni. Co tu ukrywać, jest to sprawka kampanii wrześniowej ^^" Liczę na to, że w końcu się ogarnę jakoś i powrócę z regularnymi notkami, bo mam wiele pomysłów tylko czasu niestety brak.
Dzisiaj lakier z Golden Rose with protein nr 339
Lakiery są dość popularne wiec tylko kila moich uwag.
Przede wszystkim jestem zakochana w tym chabrowym kolorze! Jest przepiękny. Jak na razie nie udało mi się znaleźć odpowiednika z innej firmy.
Zalety:
- Niska cena, niecałe 4zł
- Piękne i rozmaite kolory
- Gęstość lakieru i pędzelek bez zarzutu
- Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, bardzo trwały! Na moich paznokciach mało który lakier zaczyna się ścierać, bo prędzej zaczyna odpryskiwać. Tym sposobem zazwyczaj wytrzymuje ok. 2 dni bez odprysków - a tego nienawidzę. A tu? Na zdjęciach poniżej manicure trzydniowy i to przy normalnym funkcjonowaniu tzn. praca, dom i sporadycznie uczelnia.
- 2 warstwy dobrze kryją choć na zdjęciach można dostrzec wyróżniające się końcówki, to w rzeczywistości raczej tego nie widać.
Wady:
- Jedna, ale wybitnie wyprowadzająca mnie z równowagi. To spowodowało, że mam zaledwie kilka lakierów z tej kolekcji, a obecnie całkiem zrezygnowałam z ich kupowania. KOSZMARNIE DŁUGO SCHNIE! Po kilku godzinach nadal mogę sobie odbić pościel... Dlatego bez wysuszacza w formie lakieru nawet do niego nie podchodzę. Tylko dzięki niemu jakoś się dogadujemy.
A na koniec wersja udoskonalona po 3 dniach. Srebrne kwiatuszki wykonane stempelkami.
A Wy jakie macie wrażenia odnoście lakierów z Golden Rose?
Dzisiaj lakier z Golden Rose with protein nr 339
Lakiery są dość popularne wiec tylko kila moich uwag.
Przede wszystkim jestem zakochana w tym chabrowym kolorze! Jest przepiękny. Jak na razie nie udało mi się znaleźć odpowiednika z innej firmy.
Zalety:
- Niska cena, niecałe 4zł
- Piękne i rozmaite kolory
- Gęstość lakieru i pędzelek bez zarzutu
- Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, bardzo trwały! Na moich paznokciach mało który lakier zaczyna się ścierać, bo prędzej zaczyna odpryskiwać. Tym sposobem zazwyczaj wytrzymuje ok. 2 dni bez odprysków - a tego nienawidzę. A tu? Na zdjęciach poniżej manicure trzydniowy i to przy normalnym funkcjonowaniu tzn. praca, dom i sporadycznie uczelnia.
- 2 warstwy dobrze kryją choć na zdjęciach można dostrzec wyróżniające się końcówki, to w rzeczywistości raczej tego nie widać.
Wady:
- Jedna, ale wybitnie wyprowadzająca mnie z równowagi. To spowodowało, że mam zaledwie kilka lakierów z tej kolekcji, a obecnie całkiem zrezygnowałam z ich kupowania. KOSZMARNIE DŁUGO SCHNIE! Po kilku godzinach nadal mogę sobie odbić pościel... Dlatego bez wysuszacza w formie lakieru nawet do niego nie podchodzę. Tylko dzięki niemu jakoś się dogadujemy.
A na koniec wersja udoskonalona po 3 dniach. Srebrne kwiatuszki wykonane stempelkami.
A Wy jakie macie wrażenia odnoście lakierów z Golden Rose?
czwartek, 19 maja 2011
Mleczna czekolada w sreberku
Małe urozmaicenie mlecznej czekolady czyli Bell Glam Wear 541 z dodatkiem srebrnego motywu z płytki Konad m71 .
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















