Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rimmel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rimmel. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 stycznia 2015

Podumowanie roku 2014 - kosmetyki kolorowe i akcesoria

W tym roku trochę zaniedbałam swojego bloga, a to dlatego, że w moim życiu zaszły i jeszcze będzie zachodzić wiele zmian. Na szczęście póki co na dobre :) Nie miałam okazji dzielić się z Wami moimi odkryciami i ulubieńcami kosmetycznymi na bieżąco, w związku z tym postanowiłam zrobić całoroczne zestawienie moich hitów jeżeli chodzi o kosmetyki kolorowe i akcesoria. Dajcie znać jeżeli chcecie w moim wykonaniu takie zestawienie dotyczące kosmetyków pielęgnacyjnych.

1. Podkład - Revlon Colorstay do cery tłustej  
   Świetne krycie, trwałość oraz idealny dla mnie kolor nr 150 buff. Jak do tej pory mój ideał. Tylko pakowanie pozostawia trochę do życzenia, ale z tego co czytałam wkrótce się to zmieni :)



2. Korektor - Golden Rose liquid concealer i Bourjois healthy mix
   Golden Rose - tani, błyskawiczny w aplikacji, jednocześnie lekki i kryjący - już nawet nie wiem, które moje opakowanie. Bourjois nieco cięższy do zadań specjalnych, na większe sińce lub mocnego smoky eyes.



3. Puder - Kryolan anti-shine 
    Bardzo mocno matujący, do cery tłustej i mieszanej. Razem z podkładem Revlon Colourstay nie do zdarcia. Duże opakowanie starcza na wieki, dla osób lubiących bezwzględne zmatowienie cery.



4. Róż, bronzer i rozświetlacz - Inglot róż nr 82 i pudry do modelowania HD nr 505 i 503
   Moje ukochane trio do modelowania twarzy! Róż w chłodnym odcieniu pudrowego różu, bronzer nr 505  idealny chłodny odcień brązu, jedyny jak do tej pory, który nie jest za pomarańczowy na mojej cerze oraz rozświetlacz nr 503 bez drobinek, pięknie tonuje górną granicę różu, delikatnie rozświetla wybrane partie twarzy i genialnie utrwala korektor pod oczami, bardzo dobrze sprawdza się również w roli cienia. Razem wyglądają pięknie i naturalnie. Moje poszukiwania bronzera idealnego oficjalnie zakończone! : D



5. Baza pod cienie - Hean stay on
  Drugie opakowanie bardzo wydajnej bazy. Jak na razie ona najlepiej spisuje się na mojej lekko opadającej i "tłustej" powiece. Mały minus za średnio higieniczne opakowanie, ale widocznie nie można mieć wszystkiego ;)



6. Kredki do oczu - Avon super shock black i Max Factor kohl pencil nr 090 natural glaze
   Kredki które używam praktycznie codziennie. Super shock pozwala na błyskawiczne zrobienie trwałej, intensywnie czarnej rozdymionej kreski zarówno pod jak i na cieniach. Kredka Max Factor świetnie  trzyma się na linii wodnej, a jej naturalny beżowy kolor powiększa i odświeża oczy.



7. Eyeliner - Kryolan eyeliner w kamieniu
   Odkrycie roku! Wystarczy pędzelek i odrobina wody (ja używam mgiełki oliwkowej do twarzy Ziaja). 100% krycie przy jednym pociągnięciu pędzelkiem, cieniutka warstwa produktu trzymająca się cały dzień, lekka i łatwa w użyciu konsystencja farbki akwarelowej. Wydajny..., raczej napiszę, że nie do zużycia. Świetnie nadaję się też do malowania ciała, charakteryzacji itp. Koniec z zasychającymi i glutowatymi eyelinerami.



8. Brwi - Maybelline Colour Tattoo nr 40 permenent taupe i Eveline korektor do brwi brown
   O tym zestawie wspominałam już tutaj. W skrócie: trwały i naturalny efekt w odcieniach chłodnego brązu.



9. Usta - Inglot Slim gel nr 60 i Golden Rose lipliner nr 204
   Pomadka Slim Gel z Inglota to połączenie szminki z błyszczykiem czyli świetne krycie i efekt wilgotnych ust w jednym, a tak naprawdę w tym zestawie najbardziej urzeka mnie genialny kolor intensywnej fuksji.


Inglot lip pencil AMC
   Matowe kredki, które można używać jako konturówki lub matowe szminki. Dwa kolory, które namiętnie używam na zmianę przez ostatnie pół roku. Bardzo trwałe i wygodne w użyciu. Wspaniałe....



10. Cienie - Urban Decay Naked 3
   Chyba największa rewolucja w moim kufrze. Uniwersalna, zarówno pod względem możliwości wykonywania makijaży (od dziennych poprzez ślubne, aż po fotograficzne czy wieczorowe) jak i typów urody do których można ją wykorzystać. Moja perełka, obecnie razem ze swoją siostrą Naked 2 jedne z lepszych inwestycji w tym roku.



11. Tusz do rzęs - Inglor Colour Play mascara
   Żaden klasyczny tusz w tym roku nie zrobił na mnie wyjątkowego wrażenia. Co innego ten intensywnie niebieski! Do użycia samodzielnie jako akcent kolorystyczny podkreślający kolor oczu lub do pełnego makijażu jako dopełnienie. Dla tych co lubią trochę ekstrawagancji.



12. Paznokcie -Rimmel SalonPro, Inglot, Golden Rose Rich Color
   O tym że lakiery Rimmel  SalonPro są dla mnie genialne pisałam już nie raz i nie dwa. Golden Rose Rich Color też są godne polecenia, dodatkowo przez swoją przystępną cenę. Do ulubieńców z nieco wyższej półki dołączają lakiery Inglot, a szczególnie piękna malinowa czerwień nr 945. Cud, miód i dosłownie malina :)



13. Akcesoria: 

Inglot grzebyk do rzęs
   Jak sobie przypomnę czasy kiedy rzęsy rozdzielałam szpilką robi mi się słabo. Ten grzebyk to taka bezpieczna i wygodna wersja metody szpilkowej ;p I już żaden tusz zlepiający czy zostawiający grudki nie jest straszny.



Pędzle duo fiber
   Mimo wszelkich możliwych zastosowań pędzli typu "skunks" ja najbardziej je cenię przy nakładaniu róży, szczególnie tych w intensywnych kolorach i mocno napigmentowanych. Żaden inny pędzel nie da tak subtelnej mgiełki koloru na policzkach jak właśnie te. Jest to też dobre rozwiązanie dla osób które boją się, że przesadzą z kolorem lub mają po prostu "ciężką" rękę.



Osłonki na pędzle
 Na koniec osłonki na pędzle które wraz ze zmianą sposobu mycia pędzli naturalnych (zamiast białego jelenia, dopieszczam je teraz szamponem z silikonami oraz odżywką) zrewolucjonizowały ich jakość po myciu. Nie dość, że pędzle nareszcie są miękkie to po wysuszeniu w osłonce wyglądają lepiej niż w dniu zakupu. Zupełnie nie wiem, dlaczego do tej pory bagatelizowałam sposób suszenia pędzli naturalnych...


To właśnie królowało w moim kosmetycznym świecie w 2014 r. Znalazłyście coś ciekawego dla siebie? A może chcecie mi coś polecić? Koniecznie dajcie mi znać :)

niedziela, 10 sierpnia 2014

Pastelowe paseczki

Znudzona klasycznym jednokolorowym manicure, zaczęłam przeszukiwać połacie internetu, żeby znaleźć względnie proste w wykonaniu, a jednocześnie efektowne zdobienia przy użyciu taśmy klejącej. A o to efekt tych poszukiwań.


Wykonanie jest w całkiem proste. Zwykłą taśmę klejącą malujemy wybranym lakierem do paznokci (tu miętowy - Rimmel Salon Pro Lycra nr 500 Peppermint , różowy - nr 247 Isn't she precious?) i pozostawiamy do całkowitego wyschnięcia. W między czasie możemy nałożyć kolor bazowy na paznokcie w tym przypadku jest to Rimmel 60s nr 703 white hot love.


Kiedy lakiery na taśmie klejącej całkowicie wyschną, tniemy je wedle własnego uznania, ja wybrałam paski, i przyklejamy na suchy bazowy kolor. Wystający nadmiar taśmy klejącej odcinamy szczypcami do skórek, a całość pokrywamy top coatem (Catrice Gel Like Top Coat), aby świeżo przyklejone wzorki nie odklejały się i nie haczyły. Gotowe! :)



I co Wy na to? :)
 

niedziela, 4 maja 2014

Co polecam kupić na promocji Rossmann -49% cz. 3 usta i paznokcie

Od jutra ostatnia tura promocji na kolorówkę w Rossmann, która obejmuje szminki, kredki do ust i lakiery. Z tego działu od poprzedniej promocji nie przybył mi żaden nowy produkt godny polecenia oprócz jednego.
W związku z tym odsyłam Was do notek gdzie już wcześniej szczegółowo opisałam moje ulubione produkty do ust i paznokci dostępne w tej sieci drogerii. Lakieryszminki Rimmel oraz mix informacji.

Źródło
 Astor Perfect Stay Gel Shine nr 005 light pink manicure - bardzo ładny mleczny lakier nadający paznokciom zdrowy i elegancki wygląd. Wygodny wyprofilowany pędzelek sprawia, że aplikacja jest szybka, a lakier jest rozprowadzony bez smug. Trwałość jak dla mnie standardowa. Innych kolorów nie mam, więc nie jestem w stanie powiedzieć czy cała seria jest godna polecenia.

Na co będziecie jutro polować? Co możecie polecić od siebie? :)

czwartek, 24 kwietnia 2014

Co polecam kupić na promocji Rossmann -49% cz. 1 twarz

Podobny wpis już się pojawił w listopadzie przy okazji innej promocji (klik). Znajdziecie tam kosmetyki kolorowe ze wszystkich 3 działów (twarz, oczy i usta) które polecałam i nadal polecam.  Jenak od tego czasu pojawiły się kolejne produkty, które wypróbowałam i polubiłam, dlatego chcę uzupełnić tą listę. Żeby się nie powtarzać, polecam zajrzeć do jesiennego wpisu.

 
Źródło
Rimmel Stay Matte foundation - podkład matujący o konsystencji lekkiego musu, dobrze kryje, błyskawicznie się rozprowadza (moim zdaniem nawet szybciej i lepiej dłońmi niż pędzlem), matuje, naturalnie wygląda na skórze i dobrze się z nią stapia. Minusem jest to, że szybko się ściera i nie ma idealnego koloru dla jasnej cery (nr 091 light ivory ma różowe tony, a kolejny w palecie nr 100 ivory jest już trochę szarawy). Mimo wszystko polecam sprawdzić na własnej skórze, ale raczej na tłustej i mieszanej, pozostałe może wysuszać.


Źródło
Rimmel Stay Matte powder nr 001 - przyjemny transparentny puder, ładnie wykańczający makijaż i lekko matujący skórę. Świetny na co dzień i do poprawek jednak dla cer tłustych i mieszanych za słaby.


Źródło
 Bourjois Healthy Mix concealer - tu od razu uprzedzam, że sama go właśnie co kupiłam, dostępne są dwa odcienie, ja oczywiście mam jaśniejszy nr 51 eclat clair (dla zainteresowanych - ma inny kolor niż podkład Healthy Mix o tym samym numerze, jest bardziej żółty, co w sumie jest dobre jeżeli chcemy go używać na cienie pod oczami). Pierwsze wrażenie mam na tyle dobre, że polecam przyjrzeć mu się na żywo teraz kiedy jest w promocji, bo cena regularna (ok.40zł) jest dość wysoka.


A co Wy mi możecie polecić? :)

piątek, 22 listopada 2013

- 40% na kolorówkę w Rossmannie - co sprawdziłam i polecam

Szczerze, to do ostatniej chwili czekałam na oficjalną wiadomość o prawdziwości tej informacji. Co prawda już chyba od tygodnia w kosmetycznym świecie każdy skrobie sobie listę tego, co pragnie kupić sobie tajniej z tej okazji. Ja jednak powstrzymywałam się z euforią do momentu, aż nie zobaczę tej informacji na własne oczy. No i stało się :D Ja na zakupach już byłam... ilość pozostawionych pieniędzy w Rossmannie pozostawię bez komentarza.

A dla Was dzisiaj (mam nadzieje) pomocna lista produktów kolorowych, które są dostępne w Rossmannie, które mam i które się u mnie sprawdziły.

Twarz


Rimmel match perfection - opakowanie z pompką, średnie krycie, spory wybór kolorów (najjaśniejszy odcień jest wyjątkowo jasny), dobrze się rozprowadza i naturalnie wygląda na twarzy. Osobiście stosuję go w czasie sesji zdjęciowych na modelkach i tu się sprawdza. Słabo matuje, dlatego polecam raczej dla skóry normalnej.  Przy większych niedoskonałościach na skórze wymaga korektora.



Bourjois - 123 perfect foundation
Wygodne opakowanie z pompką, dobre krycie,  ładnie wyrównuje kolor cery, dobrze się rozprowadza, nie smuży i jest trwały. Doskonały dla cery tłustej i mieszanej.



Bourjois - podkład nawilżający healthy mix
Opakowanie z pompką, wygodna aplikacja, dobre krycie, lekka konsystencja i naturalny wygląd na twarzy. Najlepszy do cery normalnej i suchej, przy cerach bardziej problematycznych wymaga matowienia w ciągu dnia.



Wibo - bibułki matujące
W sam raz do torebki, przydatne dla osób z cerą tłustą i mieszaną.


Oczy



Wibo - eye liner w wersji zwykłej i wodoodpornej
Świetne produkty za grosze. Wygodny pędzelek, idealna konsystencja kosmetyku, nie rozmazuje się, nie kruszy, nie odbija, jest trwały i nie blaknie. Polecam na co dzień i do nauki malowania kresek. Na początek nic więcej nie potrzeba :)



Maybelline - color tattoo 24h
Cienie w kremie, które chyba okrzyknę moim odkryciem roku 2013. Fantastycznie trzymają się nawet na tłustej powiece, sprawdzają się zarówno samodzielnie jak i stanowiąc bazę pod tradycyjne cienie. Nr 40 Permanent Taupe (chłodny matowy brąz), rewelacyjnie sprawdza się również na brwiach. Polecam kupić sobie chociaż jeden na spróbowanie. Żałuję tylko, że nie wszystkie kolor są dostępne w Polsce :(



Maybelline colossal volum express 100% black
Klasyk i hit do którego przekonałam się stosunkowo niedawno. Duża, tradycyjna spirala dobrze rozdziela i tuszuje rzęsy. Sam tusz jest trwały, ładnie pogrubia rzęsy, nie osypuje się, nie tworzy grudek, dobrze się zmywa.


Usta


Rimmel - apocalips
Piękne soczyste, mocne i świetnie kryjące kolory. Aplikator dość nowatorski, ale można się przyzwyczaić. Może wysuszać usta, dlatego warto je wcześniej dodatkowo czymś pokryć. Wiem, że cześć dziewczyn go nienawidzi, a cześć kocha. U mnie się sprawdził i używałam go intensywnie przez cały letni okres.



 

Rimmel - szminki
Osobny wpis był o nich tutaj.



Wibo - nawilżająca pomadka do ust Eliksir
Prawdziwa kosmetyczna perełka zamknięta w koszmarnym opakowaniu ;) Połączenie błyszczyka ze szminką, ładne kolory, przyjemna aplikacja. Nie wysusza ust i daje naturalny efekt. Idealna na co dzień.


Paznokcie


Na sam koniec lakiery Rimmel z serii Salon Pro Lycra o których pisałam tutaj.

A Wy co polecacie? 
 

czwartek, 14 listopada 2013

Tania kolorówka cz. 9/9

Moja pourlopowa moc gdzieś się ulotniła w okolicach jesieni. Najchętniej schowała bym się w łóżku na następne pół roku, ale nie ma zmiłuj się. Staram się reanimować moje baterie na wyczerpaniu jak się tylko da. W ramach brania się w garść, mobilizuję się do regularnego wrzucania postów bo, aż wstyd jak zapuściłam mojego miszmasza...

Na rozgrzewkę post z serii o taniej kolorówce, ostatnia część jest poświęcona lakierom do paznokci.
Nie mogłam się zdecydować na jedną markę, więc wyjątkowo pozwoliłam sobie na dwie Rimmel i Flormar.

Rimmel z serii Salon Pro Lycra
Regularna cena jak dla mnie trochę wygórowana bo ok. 19 zł za 12 ml, ja jednak te lakiery kupuję tylko na promocji i wtedy są dostępne nawet za ok. 12 zł. Dostępne w każdej drogerii z szafą Rimmel w 16 odcieniach. Mają wygodne i estetyczne opakowanie oraz szeroki płaski pędzelek. Kolory które posiadam są kremowe, świetnie kryją przy 2 warstwach, nie smużą, ładnie się rozprowadzają, szybko wysychają i są trwałe. Tu można się bliżej przyjrzeć kolorom nr 247 Isn't she precious? , nr 500 Peppermint  i nr 702 Rock n roll.




Flormar
Lakiery dostępne na wyspach lub w sklepie internetowym. Cena w zależności od rodzaju lakieru waha się od ok. 10 do 15 zł. Ogromny wybór kolorów i wykończeń. Lakiery mają przyjemne opakowanie, wygodny pędzelek, krycie zależy od konkretnego koloru i wykończenia, ale większość kryje świetnie po 2 warstwach, szybko wysychają i co najważniejsze, są trwałe. Produktom tej firmy które posiadam, można się przyjrzeć bliżej tutaj.




Na obecną chwilę są to moje ulubione lakiery i na pewno będę do nich wracać. Żałuję tylko, że stosunkowo późno je odkryłam.

Jak u Was się spisują? A może zdradzicie mi swoje niezawodne marki lakierów do paznokci?

środa, 25 września 2013

Tania kolorówka cz. 5/9

Pozostajemy przy temacie ust, tylko tym razem stawiamy na mocniejsze krycie i intensywniejszy kolor. To wszystko da nam szminka, a moje ulubione są od Rimmel i pochodzą z serii Lasting Finish Lipstick.




Cena ok. 17 zł za 4 g. Szminki są łatwo dostępne ,(praktycznie wszystkie sieciowe drogerie) i występują w dość szerokiej gamie kolorystycznej. Posiadają solidne opakowanie i pudrowo-owocowy zapach. Do tego mają kremową konsystencję, łatwo się rozprowadzają na ustach, nie wysuszają ich, ładnie kryją, stosunkowo dobrze się trzymają i nie rozmazują.




Sama posiadam 4 szminki z tej linii (2 z podstawowej kolekcji i 2 z kolekcji Kate).




W kolejności od lewej strony:
- nr 006 Pink Blush,  kremowy, nieco rozbielony lalkowy róż, ładnie ożywia twarz i nadaje jej delikatniejszy wyraz
- nr 070 Airy Fairy, bardzo popularny kolor, beż złamany odrobiną różu,  idealna na co dzień, do pracy, kiedy nie możemy poszaleć z kolorem, a chcemy delikatnie pokreślić usta, nie "zabiera" koloru z twarzy, co się zdarza przy kolorach nude, pasuje do większości karnacji
- Kate Moss nr 05, wspaniała malinowa czerwień, stosunkowo ciemny, ale nie wyzywający i bardzo twarzowy kolor, lubię podkreślać nią usta nawet na codzień
- Kate Moss nr 16, mój zdecydowany faworyt, przepiękny koralowo-różowy kolor który nadaje twarzy świeży i wypoczęty wygląd, dość uniwersalny odcień który pasuje wielu karnacjom. Jak do tej pory, każda Pani pomalowana przeze mnie tą szminką, spisywała sobie numerek żeby nabyć własny egzemplarz, to mówi samo za siebie ;)




Dobra jakościowo szminka za niewielką cenę. Uważam, że warto zainwestować chociaż w jeden  kolor. Sama za nimi przepadam i co jakiś czas (zazwyczaj przy okazji promocji, które są stosunkowo częste) wybieram sobie jakiś kolejny wariant.

Znacie? Lubicie?

piątek, 2 sierpnia 2013

Dopinając walizkę

Co rok ten sam problem. Jak to zrobić, żeby jadąc na urlop mieć wszytko z kosmetyków co potrzebne, a jednocześnie nie przetrącić sobie kręgosłupa taszcząc bagaż cięższy niż ja sama wraz z dodatkowymi torbami w ilości przekraczającej zdrowy rozsądek. W tym roku postanowiłam (w miarę moich możliwości ^^") skompresować i zminimalizować ilość branych ze sobą kosmetyków, tak abym podczas tygodniowego pobytu nad morzem faktycznie wszytko użyła. Tym sposobem mam zamiar uniknąć corocznego pukała się samej w czoło, że przez pół Polski wiozłam to wszytko, a połowy nawet nie tknęłam.

Ostatecznie moja "kosmetyczka" prezentuje się tak:


Pielęgnacja twarzy

- Korana - tonik propolis, wspaniale odświeża i pielęgnuje cerę problematyczną
- Inglot -chusteczki do demakijażu, wygodne na wyjazd, doskonale poradzą sobie z minimalistyczną wersją makijażu
- Ziaja med - matujący krem do twarzy SPF 50+, nowość, jestem ciekawa jak się sprawdzi na mojej tłustej cerze
- Carmex - jaśmin i zielona herbata, moja ulubiona wersja w tubce, dla mnie niezastąpiony do ust
- Dulgon - krem do twarzy SPF 30, pozostałość z zeszłego roku, zużyję do twarzy lub ciała
- Ziaja med - kuracja dermatologiczna z wit. C, krem głęboko regenerujący na noc, bardzo przyzwoity, nieco bogatszy krem na noc z serii "profilaktyka zmarszczek"



Pielęgnacja ciała

-  Avon - cytrusowa nawilżająca mgiełka do ciała, kolejna nowość, sprawne dozowanie kosmetyku zadecydowało o tym, że jedziemy razem na urlop ;), pierwsze testy wypadły pomyślnie
- Ziaja - emulsja wodoodporna dla dzieci SPF 50+, do tej pory byłam zadowolona z faktorów od Ziaii, dlatego kolejna wersja zapakowana
- Tuli - mydło naturalne glinka multani mitti, brat bliźniak mydła piwnego, tym razem w wersji zarówno do mycia włosów jak i ciała
- Rexona - dezodorant, niezastąpiony



Do zadań specjalnych

- Uriage - woda termalna, jako wsparcie w czasie upałów
- Dermopharma - żel do higieny rąk, zawsze w pogotowiu
-  Olej Tamanu, do stosowania zarówno na wszelakie zmiany skórne jak i jako środek nawilżający i łagodzący czyli wielka moc w malej buteleczce
- Olej kokosowy, multikosmetyk, świetnie nadaje się do codziennej pielęgnacji skóry jak i w razie przedawkowania słońca, można również stosować na włosy
- Ravi - chusteczki odświeżające, duet konieczny razem z żelem antybakteryjnym
 


Kolorówka

- Sensique - zmywacz do paznokci z gąbką, bardzo praktyczny na wyjazdy
- Essie - moje pierwsze Essie! Za 15.99 zł w Hebe nie mogłam się oprzeć
- Rimmel - lakier SalonPro, ostatnimi czasy moje ulubione i niezawodne



- Essence - stay with me - świetne trwałe błyszczyki
- Rimmel - apocalips - trwały i piękny kolor, na szybkie i efektowne podkreślenie ust
- Essence - transparentny poder w kamieniu - na szybkie zmatowienie
- Catrice - szminki - a raczej szminko-błyszczyk idealne na upalne dni do podkreślenia ust
- Essence -  I love extreme, Crazy Volume Mascara - do szybkiego, niezawodnego i spektakularnego podkreślenia oka

niedziela, 16 czerwca 2013

Rock n roll

Dzisiaj trzeci i (na razie) ostatni, lakier Rimmel z serii Salon Pro Lycra, a jest nim przepiękna czerwień nr 703 Rock n roll.




Już wieki nie kupowałam żadnego czerwonego lakieru. Ten kupiłam nieco pod wpływem chwili, ale nie żałuję i już wiem, że będzie jedną z moich ulubionych czerwieni.

Lakier jest kremowy o kolorze klasycznej eleganckiej ale soczystej czerwieni. Ideał. Identycznie jak w przypadku Isn't she precious? i Peppermint, lakier nakłada się ekspresowo i wygodnie przy pomocy szerokiego pędzelka, szybko wysycha, kryje przy dwóch warstwach i jest trwały.










Podsumowując, już dawno nie byłam tak zadowolona z lakierów do paznokci.
Zarówno formuła jak i całe opakowanie, a szczególnie szeroki pędzelek, przypadły mi do gustu i spisują się u mnie rewelacyjnie. Lakiery są szybkie i przyjemne w użyciu, a zmywanie też nie sprawa żadnych problemów ani przykrych niespodzianek (np. odbarwione paznokcie).

Jedyne co uważam za minus, to dostępna paleta kolorów ,(no powiedzmy sobie szczerze, szału nie ma, ale można znaleźć kilka smaczków), i niestety cena. Nie zdecydowała bym się na ich zakup w cenie regularnej (18-19 zł). Ale na promocji warto kupić.