środa, 3 lipca 2013

Tania pielęgnacja cz. 7/15

Dzisiaj kosmetyk, którego nie zmieniałam na nic innego, przez co najmniej ostatnie dwa lata czyli dezodoranty Rexona. Zawsze kupuję wersje w sprayu, najlepiej duże opakowanie i do tego w promocji, ( 250 ml za ok. 15 zł, wtedy od razu biorę kilka butelek na zapas). Wersje zapachowe zmieniam wedle uznania, nie mam swojego faworyta, a do tej pory nie trafiłam na taki którego nie mogła bym znieść.




Sam produkt jak dla mnie świetny. Działa bez zastrzeżeń, jest wydajny, nie zostawia białych śladów (ale tylko po wyschnięciu!), i posiada gamę przyjemnych zapachów, chyba każdy znajdzie coś dla siebie. Dla mnie jeden z najlepszych.

Macie swojego ulubieńca w tej kategorii?

5 komentarzy:

  1. Ja jakoś nigdy nie używałam rexony, zawsze wolałam garniera. Teraz przerzuciłam się na: dezodorant z ałunem lub ziaję soft- w zależności co zamierzam robić :-) także polecam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam dezodorant z ałunem, ale jakoś nie do końca mnie satysfakcjonuje. Poza tym nie jest tak błyskawiczny w użyciu jak zwykły spray. Jak sobie o nim przypomnę, to czasem używam ;)

      Usuń
  2. ostatnio kupiłam niebieską wersję w lidlu za 11 zł (duże opakowanie)i już go lubię !

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam przekonania do antyperspirantów w sprayu. Może kiedyś to się zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bardzo lubię rexonę, ale wersję szarą z różowym! :)

    OdpowiedzUsuń