Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joko. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 września 2012

Lakierowy rachunek sumienia cz. I

Już od dawna zbierałam się do tych postów, ale jakoś przerażało mnie przekopanie się przez wszystkie puszki z lakierami jakie posiadam. Jednak zarówno im jak i mnie wszyło to na dobre ;) Wszystkie buteleczki zostały dokładnie wyczyszczone i poukładane, a ja nie będę miała więcej problemów z odnalezieniem lub odkręceniem danego lakieru.

Część z Was na pewno tak jak ja, ma problemy z oparciem się tym ślicznym, małym, błyszczącym, kolorowym i różnokształtnym buteleczkom, które tak rozkosznie pobrzękują obijając się o siebie! ;D Swego czasu lakiery kupowałam naprawdę hurtowo...teraz już bardziej nad sobą panuję i nabywam tylko upatrzone perełki albo wielkie nowości. Choć często baaaardzo kusi!

Złośliwcom, którzy pukają się w czoło i mówią "Po co Ci kolejny czerwony lakier?" albo "I tak nie jesteś w stanie tego zużyć do końca życia!", odpowiadam, że wolę wydać na lakiery, niż 10zł dziennie na papierosy lub inne używki (no chyba, że mowa o dobrym piwie lub winie... ;p). Zazwyczaj to odstrasza czepialskich na jakiś czas ;)

Nadeszła chwila, kiedy światło dzienne ujrzą moje małe, kolorowe skarby. Zdjęcia były robione w świetle dziennym, opisywane od lewej do prawej. Te lakiery które już tu kiedyś zagościły są podlinkowane.



1. My Secret nr 104
2. Golden Rose Classics Charming nr 49
3. A Nail Polish Classic Fashion nr 41



4. Colour Alike glitter nr 206
5. Essence special effect topper nr 03 hello holo
6. Essence special effect topper nr 02 cirus confetti.
7. Essence special effect topper nr 10 glorious aquarius



8. Sally Hansen nr 4032-09 Timeless White
9. Golden Rose with protein nr 203
10. Essence nr 001 stamp me! white
11. Vipera nr 417



12. Golden Rose Pretty Color nr 112
13. Mariza nr 32
14. Sally Hansen Maximum Growth
15. Essence nr 70 Makes me weak



16. Golden Rose Holographic Color nr 102
17. Golden Rose Holographic Color nr 103
18. Golden Rose Holographic Color nr 107
19. Golden Rose Classics Charming nr 37



20. Nail Design lakier do stempelków srebrny
21. Paese Lakier Pękający nr 304
22. Colour Alike nr 452 Szara Migotka
23. Colour Alike nr 469 Aleja Gwiazd



24. Eveline Holografic Shine nr 420
25. Golden Rose Holographic Color nr 114
26. Nail Design lakier do stempelków złoty



27. Sensique nr 256 Sunny Sparkle
28. Wibo French Duo Color nr 06
29. Colour Alike nr 467 Złoto dla zuchwałych



30. Wibo pękający lakier do paznokci nr 02
31. Q by Colour Alike nr 153 Ja-Jo
32. Wibo nr 126



33. Golden Rose Classic nr 164
34. Sensique nr 266 Solar Glow
35. Lovely bez numerka



36. Flormar Nail Enamel nr 376
37. Q by Colour Alike nr 154 Mechaniczna pomarańcza
38. Q by Colour Alike nr 164 Tańczę i jem pomarańcze
39. Colour Alike nr 453 Marchewkowe pole



40. Joko J143 Spicy Orange
41. Wibo so matte nr 01
42. Sally Hansen nr 01 Siren
43. Catrice nr 560 Rusty But Sexy



44. Colour Alike nr 4 Coral red
45. H&M Sophisticated Susanna
46. Flormar Supershine Nail Enamel nr 04
47. Mariza nr 34

Coś Wam wpadło w oko?
Tymczasem ja wracam do notatek modląc się o cierpliwość i motywacje....

czwartek, 12 lipca 2012

Mussss

Po powrocie ze wsi od razu wpadłam w wir pracy i zanim się obejrzałam, już jest prawie połowa miesiąca....jak zwykle szok.
Wyjazd był fantastyczny, pogoda piękną w dzień i burzowa w nocy, odpoczęłam i częściowo zregenerowałam siły. :)










Korzystając z kilku dniowej przerwy w pracy, postanowiłam pobawić się trochę w malowanie paznokci, ponowie metodą ombre. Dopiero mój chłopak uświadomił mi,że moje paznokcie wyglądają zupełnie jak (chyba wszystkim doskonale znale z dzieciństwa) musujące cukierki Musss ;D


źródło


Sam mani bardzo mi się podoba, jest żywy, przyciąga wzrok i faktycznie przypomina gruszkowe i pomarańczowe opakowania musujących cukierków. Całość w rzeczywistości ma nieco żywsze kolory. Niestety nie udało mi się tego całkowicie uchwycić.




Do jego wykonania użyłam:
- zielony lakier - Q by Colour Alike nr 161 Tatarak
- pomarańczowy lakier - Joko Spicy Orange J143
- cieniowanie - Sensique nr 256 Sunny Sparkle
- całość pokryłam - Colour Alike glitter nr 206












Co Wy na to?

piątek, 6 kwietnia 2012

Spicy Orange

Z najnowszej kolekcji Joko Kolory Maroka wybrałam tylko 1 z 10 dostępnych kolorów. Muszę przyznać, że cała kolekcja prezentuje się fantastycznie. Jednak po chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że do każdego z nich znajdę jakiś odpowiednik wśród moich lakierów. Wybrałam sobie Spicy Orange J143 tak "na spróbowanie". Gdyby nie fakt, że jeszcze nie testowałam żadnego lakieru Joko, zapewne zasiniała bym zęby, zamknęła oczy i pędem wybiegła ze sklepu, żeby nie wydać kolejnych pieniędzy na kolejny lakier.

Spicy Orange J143
Cena: 13,90 zł
Objętość: 10 ml




Całkowicie kremowy lakier o bardzo intensywnym mocnym pomarańczowym kolorze na granicy z czerwienią.

Zalety:
- szeroki, doskonale wyprofilowany, plaski i wygodny pędzelek
- dobre krycie przy 2 warstwach (minimalnie widać końcówki przy niektórym oświetleniu)
- szybka aplikacja, lakier nie smuży i dobrze się rozprowadza
- szubko wysycha
- trwałość

Wady:
Jak dla mnie brak.
Choć jeżeli naprawdę chciała bym się do czegoś przyczepić to mogła bym tu wymienić dostępność i cenę. Ale się nie przyczepiam i nie wywodzę na ten temat ;p

Niestety nie do końca udało się uchwycić jego właściwy kolor na zdjęciach. W rzeczywistości jest nieco bardziej soczysty i pomarańczowy.














Kolor wyjątkowo mi się podoba i dobrze się w nim czuje. Zapewne jeszcze nie raz sięgnę po niego w sezonie wiosna-lato.

Wam też przypadł do gustu? A może macie swojego innego ulubieńca z tej kolekcji?

sobota, 18 czerwca 2011

Time for reflection

Ostatni już jaki posiadam lakier od Essence z serii special effect topper i jednocześnie ten który najmniej polubiłam. Na początek jednak zajmę się lakierem bazowym jaki użyłam pod spód. Jest to pochodzący z najnowszej letniej kolekcji Virtual Fruit Cocktail vinylmania - cranberry chic 149




Dosłownie zakochałam się w tym kolorze i muszę przyznać, że tak na prawdę tylko on przypadł mi do gustu z całej tej kolekcji po tym jak znaczyłam ją na żywo. Reszta kolorów jest jakaś mało wyrazista i jak dla mnie wyblakła (pomijając jeszcze strawberry kiss). Schnie raczej przeciętnie. Nakłada się bez zastrzeżeń, na zdjęciach 2 warstwy bez top coat, a i tak ma piękny połysk.




Lakier od Essence ma jak dla mnie zbyt duże krycie jak na to, że ma służyć jako top coat.



Kryje na mleczny kolor z niebieskim refleksem. W sumie lakier bazowy nie ma większego znaczenia bo i tak go niewiele widać. Dobrze się nakłada, normalnie wysycha i zmywa się jak zwykły lakier, niemniej ja bym go używała raczej samodzielnie niż jako lakier nawierzchniowy.

A na koniec porównanie wszystkich trzech "lakierów nawierzchniowych ze specjalnym efektem".


Macie jakiegoś faworyta z tej trójki albo innych z tej serii?