poniedziałek, 2 stycznia 2012

Sylwestrowo

Dla odmiany pokażę Wam kawałek siebie i nie będą to jak zwykle dłonie lub ewentualnie stopy. Będzie to makijaż sylwestrowy który towarzyszył mi przez ładnych parę godzin. Jest dość odważny, ale przypadł mi bardzo do gustu i nie miałam również większych oporów aby w tym dniu wyjść w nim na ulice. :)
Na wstępie muszę podkreślić, że samą ideą zainspirowała mnie propozycja Agi, która znalazła się na jej blogu jak i na portalu wizaz.pl.


Zdjęcie zostało zrobione kilka godzin po wykonaniu samego makijażu i niestety moja cera już się błyszczy. Jednak sam makijaż wygląda nie źle i całkiem dobrze wytrzymał sylwestrową noc.

Podczas wykonania tego motyla prym wiodły 3 palety Sleek (Caribbean collection Curacao,The Original i Storm), fioletowy eyeliner od Essence nr 03 Berlin Rocks oraz niezbędna baza pod makijaż w tym przypadku Artdeco.





Jak Wam się podoba? Lubicie czasem pofantazjować i stworzyć bardziej niekonwencjonalny makijaż?

czwartek, 29 grudnia 2011

Na szafot z nim!

Tak się składa, że w tym roku nie mam większych planów na sylwestra...choć mogę nawet powiedzieć, że praktycznie żadnych ;p Jednak rok temu byłam na fantastycznym balu przebierańców. Motywem przewodnim były postacie z bajek. Długo głowiłam się nad oryginalnym pomysłem na przebranie zarówno dla mnie jak i mojego chłopaka. Po naradach niemalże na szczeblu rodzinnym padło na Królową Kier i Kapelusznika z Alicji z krainie czarów. I to okazało się strzałem w dziesiątkę!


Zdjęcie pochodzi ze strony:http://www.w-spodnicy.pl/Tekst/Babskie-sprawy/526780,1,Johnny-depp--kino--tim-burton--alicja-w-krainie-czarow-.html

Nie muszę chyba wspominać, że inspirowałam się postaciami z najnowszej filmowej produkcji. Prawdziwą zabawą było dla mnie to, że co najmniej połową sukcesu było zrobienie dobrej charakteryzacji i uczesania, potem już tylko kilka niezbędnych rekwizytów i sukces gwarantowany.

Tak też się stało, nieskromnie powiem, że zostaliśmy okrzyknięci niekwestionowaną królową i królem balu (choć oficjalnie taka konkurencja nie miała miejsca) :D
Zadbałam o każdy szczegół i miałam z tym wiele radości. Nawet paznokcie były zrobione po królewsku. A oto i one :)









Do tej pory jestem z nich szalenie dumna. Do wykonania ich użyłam:

- biały lakier Sally Hansen DIAMOND STRENGTH nr 4032-09 Timeless White
- czarny lakier Sally Hansen SALON nr 4133-03 Black Patent Leather
- czerwony lakier Golden Rose with protein nr 286
- bezbarwny lakier
- akwarele szkolne
- pędzelki do zdobień
- bezbarwny bulion

Na koniec pokażę wam jeszcze co miałam na stopach. Co poprawa o istnieniu tego malowidła wiedziałam tylko ja, za racji tego, że na samym balu biegałam w białych rajstopach i kapciach z koronki. Ale miło mi było wiedzieć, że byłam zrobiona na królową od stóp do głów ;p


Z racji tego, że nawet nie zdążyłam złożyć Wam życzeń bożonarodzeniowych, nam tylko nadzieje, żeby były to dla Was piękne i rodzinne święta.
Pozostaje mi życzyć Wam szampańskiego sylwestra w gronie osób które są wam życzliwe oraz szczęśliwego Nowego Roku, pełnego radości, sukcesów i niezapomnianych przygód!

A Wy macie jakieś plany na sylwestra? A może bierzecie udział w balu przebierańców?

czwartek, 15 grudnia 2011

Pada śnieg?

Jeszcze nie padał. A nawet jeżeli to znikł natychmiastowo. Dlatego na razie radzę sobie z tym inaczej. :)
Znalazłam moje zeszłoroczne, grudniowe zabawy z Konadem i świąteczną płytką m59. Uwielbiam śnieżynki z tej płytki. Są fantastyczne i jak zaraz zobaczycie wielokrotnie z nich korzystałam.



To zestawienie najbardziej mi się podoba. Srebrne śnieżynki na czarnym, kremowym lakierze Sally Hansen Salon nr 4133-03 Black Patent Leather



Białe śnieżynki na niebieskim bazowym lakierze z drobinkami Essence colour&go nr 38 Choose me!



Białe śnieżynki na intensywnym niebieskim lakierze z drobinkami, wygląda trochę jak z metalicznym wykończeniem. Lakier bazowy to Golden Rose z serii Classics nr 140

niedziela, 4 grudnia 2011

Pink Diamonds

Bardzo ubolewam nad tym, że mój jeszcze nie doszły inżynier, praca i studia zabierają mi tyle czasu, że ledwo parę godzin zostaje mi na sen. A wszystkie pozostałe "zbędne" czynności zabierające nieco czasu musiałam ukrócić do minimum. W związku z tym mam ogromne zaległości zarówno z recenzjami jak i realizacją wszystkich moich pomysłów na posty. Po cichu liczę jednak na jakąś poprawę po obronie ... puki co w miarę regularnie śledzę co się dzieje w wirtualnym-kosmetycznym świecie i chociaż sporadycznie staram się coś skrobnąć.

Na dziś mam dla Was lakier Golden Rose Diamonds nr 01

Cena: 8zł
Objętość: 5,5ml

Opis producenta: Linia lakierów zawierających drobinki prawdziwych diamentów. Daje niezwykłe efekty wizualne - paznokieć lśni wszystkimi kolorami tęczy.



Moja opinia

Zalety:
- Całkowicie kryje przy dwóch warstwach
- Schnie standardowo
- Pięknie się mieni i faktycznie daje piękny efekt na paznokciach, ale żeby lśniły wszystkimi kolorami tęczy to bym nie powiedziała
- Trwały, dopiero na 3 dzień pojawiły się starte końcówki i żadnych odprysków, jak na moje paznokcie wynik rewelacyjny

Wady:
- Wydaje mi się, że nieco wygórowana cena jak za taką pojemność
- Trudno dostępne...a właściwie już doszłam do tego dlaczego tak jest, na stronie na której go kupiłam jest umieszczona informacja, że seria (zresztą jak jeszcze kilka innych)jest już wycofana z produkcji. Wiec teraz ich dostępność będzie już tylko coraz gorsza...a szkoda.





Muszę podkreślić, że zdjęcia nie do końca oddają kolor tego lakieru. W rzeczywistości jest to intensywny róż. Zresztą sama kupowałam go święcie przekonana, że będzie czerwony. Więc może faktycznie jest jakiś niefotogeniczny ;p
Śmiało mogę powiedzieć, że jest przyjemny zarówno w użyciu i noszeniu. Chyba nie mam nic wielkiego co mogła bym mu zarzucić. Żałuję tylko że ta seria jak i Multi Dimensions czy Holographic jest już tak ciężko dostępna.

poniedziałek, 21 listopada 2011

Dzień Życzliwości

Jako rdzenna wrocławianka nie mogłam sobie darować :D

21 listopada jest Światowym Dniem Życzliwości i Pozdrowień. Nie wiem jak to wygląda w innych miastach, ale we Wrocławiu od paru lat jest to dość głośne i rozpowszechnione wydarzenie. Związane są z nim koncerty, happeningi i cały dzień imprez i konkursów na wrocławskim rynku. Właśnie za takie akcje kocham to miasto!

Jest również możliwość wysłania życzliwych donosów do swoich bliskich i znajomych. Myślę że to jest świetna sprawa :D Sam tekst można zobaczyć najeżdżając myszką na daną grupę adresatów. Nie mam pojęcia kto wymyślał treść tych donosów, ale są rewelacyjne. Treść donosu na chłopaka/męża jest w moim przypadku wręcz idealny i mam wrażenia jak był by pisany specjalnie dla nas :)



Wam wszystkim życzę pięknego, miłego i pełnego życzliwości dnia i zapraszam do zabawy! :D

sobota, 12 listopada 2011

Zielono mi

Moja paznokciowa kuracja w toku, mam dla was zatem zdjęcia archiwalne, które będą tutaj pewnie nie raz jeszcze gościć.

Dzisiaj duet: Vipera Creation Nail Design nr 558 i Golden Rose Holographic Color nr 103



Vipera Creation Nail Design nr 558

Cena: ok 10zł
Objętość: 10ml

Moja opinia:
Był czas kiedy przezywałam istną fascynację lakierami tej firmy, jednak potem samotnie jakoś mi to przeszło. Byłam więc pozytywnie zaskoczona kiedy wygrzebałam z mojej kolekcji właśnie ten lakier. Okazało się , że pomimo tego iż jest u mnie co najmniej 2 lata i zajmuje już mniej niż pół buteleczki, nadal ma idealną konsystencję i wcale nie zgęstniał.

- Jest to zielony lakier typu glass flesked.
- Wygodny pędzelek i bezproblemowa aplikacja.
- Schnie nieco dłużej niż standardowo, choć nie jest to wieczność jak to bywa w niektórych przypadkach.
- Na paznokciach 2 warstwy, pod światło były jednak delikatnie widoczne końcówki.
- Dość trwały, dla mnie dużym plusem jest to, że nie odpryskuje tylko ściera się na końcówkach.



Golden Rose Holographic Color nr 103

Cena: 6,70zł
Objętość: 5,5ml

Moja opinia:
Posiadam 3 lakiery z tej serii i bardzo je lubię, żałuje tylko, że są tak trudno dostępne.

-Srebrny lakier holograficzny.
-Dość szybko schnie.
-Do całkowitego krycia potrzebne 3 warstwy.








Jak wam się podoba ten duet? Co sądzicie o lakierach tych firm?

środa, 9 listopada 2011

Trudne dobrego początki czyli odwyk i nowości z Wibo

Zachęcona pozytywnymi recenzjami odżywek do paznokci Eveline, postanowiłam podjąć wyzwanie. Kupiłam od razu dwie:
SOS dla kruchych i łamliwych paznokci-multiwitaminowa odżywka z wapnem i kolagenem





oraz 8 w 1 total action skoncentrowana odżywka do paznokci-wiele problemów jedno rozwiązanie






Cena: 11,90zł
Objętość: 12ml

Jest to dla mnie ogromne wyzwanie. Od bardzo długiego czasu (ponad rok na pewno) nie zdarza mi się chodzić z niepomalowanymi paznokciami dłużej niż 24h. Obydwie odżywki stosuje się seriami po 3 ( pierwsza z nich) i 4 (druga z nich) warstwy-jedna dziennie. Następnie się je zmywa i cały cykl zaczyna się od początku i tak minimum 10 dni. Mogę wiec zapomnieć o jakichkolwiek innych lakierach w tym czasie :( Mój odwyk trwa niecałe 48 godzin, a już jest ciężko ^^"

Postanowiłam jednak przeprowadzić ten "eksperyment" z kilku powodów.
Po pierwsze, moje paznokcie nigdy nie grzeszyły twardości, jednak od pewnego czasu okropnie się rozdwajają, a co za tym idzie są bardzo giętkie. Tym sposobem mój manicure wytrzymuje maksimum 3 dni. Czyli maluje paznokcie średnio 2-3 razy w tygodniu. Stwierdziłam wiec, że w związku z chronicznym brakiem czasu zyskam go w ten sposób i może w końcu zacznę się interesować pisaniem mojej pracy inżynierskiej. I tak połączyłam pożyteczne z nieprzyjemnym. xD

Z drugiej strony faktem jest też to, że nigdy nie przetrwałam próby i nie udało mi się przejść całego zalecanego czasu tego typu kuracji. Jestem wiec bardzo ciekawa co z tego wyniknie. Efektami i recenzją na pewno się z wami podzielę. Musze jeszcze wspomnieć, że kurację rozpoczęłam odżywką 8 w 1, ponieważ sprawia wrażenie broni większego kalibru.

Ojej ale się rozpisałam... ^^"

A teraz to co powoduje u mnie rozterkę już w drugim dniu mojej kuracji.
Jest to nowa limitowana edycja z Wibo!









I moje małe zakupy, których o zgrozo nie mam jak teraz wypróbować i aż mnie skręca!






French Duo Color nr 06

Cena: 9,79zł
Objętość: 2x5ml

Crocodile Skin nr 4

Cena: 9,99zł
Objętość: 9,5ml

Lakier SO MATTE nr 01

Cena: 6,79zł
Objętość: 7ml

Co o tym wszystkim sądzicie? Używałyście kiedyś odżywek z Eveline? Spodobało się Wam coś z nowości Wibo?