piątek, 13 września 2013

Tania kolorówka cz. 1/9

Po serii "Tania pielęgnacja", naszedł czas na kolejną serię tanich kosmetyków, tym razem w obrębie kosmetyków kolorowych. Pod słowem "tania", kryje się cena do 20 zł. Jest to kwota do której można naprawdę kupić przyzwoitą kolorówkę praktycznie z każdej dziedziny. Większość kosmetyków jest powszechnie dostępna, a wszystkie się u mnie dobrze sprawdziły. Sądzę, że moja tłusta cera jest dla nich najlepszym sprawdzianem  ;) Więc zaczynajmy!

Hean, Stay On - baza pod cienie do powiek



Może nie każdy zaliczył  by ją do kategorii kolorowych kosmetyków, jednak w przypadku moich tłustych powiek baza pod cienie to podstawa. Bez niej mogę zapomnieć u używaniu cieni. Ze wszystkich które używałam do tej pory (Avon, Oriflame, Essence, Virtual, Artdeco...) ta spisuje się najlepiej. Cena ok. 13 zł za 14 g.




Baza ma delikatny zapach, rewelacyjnie się rozprowadza, jest bardzo wydajna i co dla mnie najważniejsze, maksymalnie przedłuża trwałość cieni na moich powiekach. Jednak, żeby spełniła swoje zadanie nie można przesadzić z ilością nakładanego produktu, wtedy na pewno uzyskamy odwrotny efekt niż oczekiwany.

Do ideału niewiele jej brakuje (niestety  również i wady). Minusem jest to, że nie podbija koloru cieni i jest stosunkowo kiepsko dostępna (internet lub mniejsze drogerie). Jednak na obecną chwilę najlepiej się u mnie spisuje.

Chętnie się dowiem czego Wy używacie pod cienie. Może jakieś sprawdzone sposoby lub produkty?

4 komentarze:

  1. Zawsze trafiam na moment kiedy coś dodajesz;)
    Ta seria chyba bardziej mi przypadnie do gustu!:D Ja mam z avonu i u mnie jest ok:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jej używam i jest fajna, ale faktycznie trzeba uważać z ilością - jak się nałoży za dużo, to mam wrażenie, że tworzy suchą powłoczkę na powiekach. :/
    Czekam na kolejne posty! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak mi się skończą te bazy co mam, kupię tą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też się na nią czaję, aktualnie używam bazę virtual - nakłada się nią dość topornie niestety, a i co do trwałości to ręki za nią nie dam sobie uciąć:P

    OdpowiedzUsuń