środa, 20 marca 2013

Sleek Sparkle 2

Dzisiaj trochę koloru i blasku, czyli ostatnia z trójki "nieplanowanych", Sleek Sparkle 2.


Z lampą błyskową

Z lampą błyskową

Bez lampy błyskowej

Tradycyjnie w palecie 12 cieni, w tym 4 perłowe i 8 z drobinkami.
Pigmentacja wszystkich kolorów jest bardzo dobra, co jest miłą odmianą.




Do gustu przypadł mi zestaw kolorystyczny tej palety, z 12 kolorów tylko "mulled wine" nie podbił mojego serducha.

Mocne i nasycone kolory pozwalają na zrobienie mocniejszego dziennego lub wieczorowego makijażu. Z cieniami pracuje się o niebo lepiej niż w przypadku matowych cieni z poprzednich paletek. Łatwiej je nakładać, budować kolor i blendować.

Trochę zastanawiałam się, czy potrzebna mi paleta z takimi ciemnymi i intensywnymi kolorami, ale teraz nie żałuję jej kupna.




Kreska już tradycyjnie zrobiona konturówką do powiek w żelu z Inglota nr 77.







2 komentarze:

  1. widzę, że są fajnie napigmentowane ;)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ pięknie migoczą te cienie! :)

    OdpowiedzUsuń